fot. luis mora margaret atwood zdradza tajniki gry między autorem a czytelnikiem

Czy mi wierzysz? Tajniki gry między autorem a czytelnikiem

Margaret Atwood zdradza tajniki gry między autorem a czytelnikiem

Margaret Atwood jest cenioną i nagradzaną autorką kanadyjską, znaną ze swojej wszechstronności, asertywności i inwencji twórczej. Na swoim koncie ma liczne publikacje: powieści, opowiadania, poezję, książki dla dzieci oraz prace krytyczne. Wśród nich znalazł się także wydany w 1983 roku zbiór opowiadań pod tytułem Morderstwo w ciemności. Składa się na niego dwadzieścia siedem krótkich tekstów (podzielonych na cztery części), które nazwane zostały opowiadaniami, choć nie posiadają właściwie żadnej fabuły. Z uwagi na dość luźną kompozycję, wspomnieniowy charakter oraz refleksyjność przypominają raczej szkice literackie bądź zapiski o charakterze pamiętnikarskim. 

M. Atwood, wracając do wspomnień z własnego dzieciństwa i młodości, skupia uwagę na elementach codzienności, powszednich przedmiotach, detalach, które najczęściej nie przykuwają uwagi. Poprzez ich wydobycie na światło dzienne pobudza ludzką ciekawość, zmusza niejako do refleksji – nie tylko nad nimi, ale także nad ponadczasowymi wartościami czy emocjami. A zatem zbiór opowiadań o złudnym tytule Morderstwo w ciemności nie zawiera żadnych treści, które przychodzą w pierwszej chwili na myśl – zbrodnia, tajemnica, zagadka – nie jest bowiem ani kryminałem, ani sensacją, ani tym bardziej thrillerem. Nawiązuje raczej do ludzkiej natury, tęsknoty, miłości, przemijania. Wyjaśnienie tytułu, a zarazem pewien klucz do interpretacji całego zbioru, znajduje się w jednym z opowiadań, noszącym taki sam tytuł.

We wspomnianym opowiadaniu M. Atwood, z którą możemy utożsamiać pierwszoosobowego narratora, wraca do czasów swojego dzieciństwa, tworząc w migawkowy sposób obraz i atmosferę przywołanej rzeczywistości: piwnica wielkiego domu rodziców jej koleżanki Louise, stół bilardowy, pianola, grupa dzieci, fascynująca gra. Jest to obraz subiektywny, ukazany z perspektywy nastolatki, która na pierwszym miejscu stawia siebie, swoje potrzeby i emocje – „Kochałam się w chłopaku, który miał na imię Bill i był zakochany w Louise. Drugi chłopak kochał się we mnie, ale jego imienia nie pamiętam. Nikt z nas nie wiedział, w kim kocha się Louise”. 

Wspomnienie to nawiązuje do popularnej w Kanadzie, a także Stanach Zjednoczonych gry „Morderstwo w ciemności”. Autorka przyznaje, że grała w nią jedynie dwa razy – jako dziecko i jako osoba dorosła. Zaznacza przy tym, że lepsza zabawa była za pierwszym razem, gdyż dzieci angażowały w grę swoje emocje i wyobraźnię, poza tym dla nastolatków była to także okazja do usprawiedliwionego obejmowania się, zaś z dorosłymi już „nie było tak fajnie, za to bardziej intelektualnie i wymyślnie”.

Autorka podaje reguły gry: „Zwijamy kawałki papieru i wrzucamy do kapelusza, do miski albo kładziemy na środku stołu. Każdy wyciąga jeden zwitek. Kto wyciągnie x, jest detektywem, kto znajdzie czarną kropkę, jest zabójcą. Detektyw wychodzi z pokoju i gasi światło. Wszyscy krążą po omacku po pokoju, póki morderca nie wybierze ofiary. Może jej szepnąć: ‘nie żyjesz’, albo objąć dłońmi za gardło i ścisnąć na niby, ale zdecydowanie. Ofiara krzyczy i pada na ziemię. W tym momencie wszyscy stają w miejscu, prócz mordercy, który oczywiście nie chce dać się złapać. Detektyw liczy do dziesięciu, zapala światło i wchodzi do pokoju. Może teraz przesłuchiwać każdego, oprócz ofiary, której nie wolno odpowiadać, bo nie żyje. Wszyscy poza mordercą muszą mówić prawdę. Morderca musi kłamać”. Jak można zauważyć, zasady opisanej przez M. Atwood gry „Morderstwo w ciemności” przypominają popularną wśród polskiej młodzieży zabawę w „Mafię” – oczywiście jeżeli weźmie się pod uwagę dosłowność przekazu.

Treść opowiadania może być jednak rozpatrywana na jeszcze jednej płaszczyźnie – nawiązanie do gry należy bowiem pojmować w sposób metaforyczny. Autorka w ten sposób zwraca uwagę na sztukę pisania książek oraz relacje pisarz-czytelnik-krytyk-dzieło. „Kto chce, może pograć na niby. Powiedzmy, że mordercą jest pisarz, czytelnik jest detektywem, a książka będzie ofiarą. Albo mordercą jest pisarz, detektywem krytyk, a ofiarą czytelnik”. W ten sposób M. Atwood zwraca uwagę na to, że pisarz pełni tu rolę twórcy, kreującego własny świat, własnych bohaterów, własną interpretację rzeczywistości – od niego w pełni uzależniony jest ostateczny wygląd dzieła. Czytelnikowi zaś pozostaje jedynie jego odbiór, śledzenie losów bohaterów, zagłębianie się w świat przedstawiony, przeżywanie, oczywiście o ile nie zakłóci mu tego zadania żaden krytyk literacki, poprzez próbę narzucenia własnej interpretacji czy oceny utworu. 

Za zaproszeniem do włączenia się przez czytelnika do gry idzie jednak także ostrzeżenie. M. Atwood zaznacza, że „W tej grze trzeba wiedzieć, kiedy się zatrzymać”. Należy bowiem zdawać sobie sprawę z tego, że świat przedstawiony w książkach jest jedynie wytworem wyobraźni autora. Trzeba zatem umieć odróżnić fantazję od rzeczywistości, mieć świadomość, że twórca wszystko wymyśla na potrzeby książki – „Morderca musi kłamać” – po to, by nie zatracić granicy między literacką fikcją a realnym światem.

M. Atwood w opowiadaniu Morderstwo w ciemności ukazuje więc nie tylko twórczy aspekt pisania książek, ale także wyrafinowaną grę, jaka toczy się na płaszczyźnie autor-czytelnik. Z jednej strony bowiem twórca wytycza drogę, którą należy podążyć, śledząc opisany przez niego świat, a z drugiej nakazuje pamiętać, że jest to tylko fikcja. Autorka w przewrotny sposób daje czytelnikowi do zrozumienia, że może nim manipulować za pomocą swojego dzieła, ale podkreśla też, że nadmierne analizowanie wszystkiego może popsuć radość z czytania – „naprawdę fajniej jest po prostu w to grać”. Ukazując mechanizm i proces tworzenia, jednocześnie zaprasza do podjęcia gry i ostrzega przed tym. Kto bowiem zdecyduje się do niej przystąpić, musi postępować zgodnie z jej regułami. Na koniec pada pytanie: „czy mi wierzysz?”, które można potraktować jako element rozpoczętej gry. Bo skoro morderca zawsze musi kłamać, to czy można uznać za prawdę słowa M. Atwood?

Powracając w opowiadaniach do wspomnień z dzieciństwa i młodości, autorka wyłuskuje z pamięci pewne detale, dzięki którym wymusza na czytelnikach chwile refleksji i zastanowienia się nad światem, ludźmi, wartościami i emocjami. Porusza tematykę niełatwej sztuki pisania książek, dając przy tym wiele wskazówek i dzieląc się własnymi doświadczeniami. Nie robi jednak niczego wprost. W dyskretny, choć jednocześnie wyrafinowany sposób M. Atwood porusza się na płaszczyźnie metaforycznych skojarzeń, pozostawiając przy tym sporą ilość niedopowiedzeń. Tą wolną przestrzeń czytelnik powinien wypełnić własnymi refleksjami, emocjami czy doświadczeniami, pamiętając jednak o tym, że toczy się gra, a morderca czai się w ciemności.

Katarzyna Królewicz-Gorzelańczyk

Oryginalna fotografia jest autorstwa Luis Mora

Treści dotyczące zdrowia z serwisu RadoscZycia24.pl mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem a jego lekarzem. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1. Wybierz interesujące Cię tematy:

2. Podaj swój e-mail:

Kontakt

Dyrektor Marketingu: Magdalena Krause-Kolasa
Dyrektor Wydawniczy: Magda Januszczyk-Łabacka
Dział Social Media & Redaktor: Marika Kołonowicz