sstanislaw_ignacy_witkiewicz_-_portret_wielokrotny

„Wariat z Krupówek”

Skandalista, blagier i ekscentryk – tak oceniali Stanisława Ignacego Witkiewicza współcześni mu. Zaważyło to na ocenie jego twórczości. Był nie tylko malarzem, ale również prekursorem teatru absurdu, teoretykiem sztuki, autorem prac filozoficznych i estetycznych. Dorobek Witkacego oceniano przez pryzmat jego barwnej postaci, prześmiewcy i outsaidera. Postrzegano go jako człowieka niepoważnego, ekscentryka i to, co mówił i robił, odbierano jako żart, przejaw choroby i niedojrzałości.

Stanisław Ignacy Witkiewicz portret wielokrotny (wikimedia)
Stanisław Ignacy Witkiewicz portret wielokrotny (Wikimedia)

Jego ojciec, Stanisław Witkiewicz, malarz, architekt i teoretyk sztuki, przekonany o wyjątkowych zdolnościach i geniuszu artystycznym syna zadbał o rozwój jego indywidualności. Nie chciał, aby syn poddany był rygorowi szkolnemu niszczącemu niezależność i uczył go sam, przekazując mu całą swoją wiedzę z zakresu sztuki i wychowując go na artystę, którego sztuka pochodzić będzie z głębi jego wnętrza.

Rady, jakich udzielał synowi, starając się wywierać wpływ na jego życie oraz wymagania, które mu stawiał, przyczyniły się do neurotycznych zachowań Witkacego – powtarzające się stany głębokiej depresji, myśli samobójcze.

Był człowiekiem pełnym sprzeczności, egocentrycznym i pełnym kompleksów. W 1914 roku ciężko przeżył samobójczą śmierć swojej narzeczonej Jadwigi Janczewskiej. Załamany i udręczony wyrzutami sumienia miewał ataki manii samobójczej. Udział w wyprawie do Australii razem z przyjacielem z czasów młodości, Bronisławem Malinowskim, antropologiem prowadzącym badania nad plemionami Nowej Gwinei, uratowała go od cierpienia i dała mu nowy impuls dla rozwoju jego twórczości.

Pobyt na Cejlonie, koloryt tropików, bujność form miała wpływ na świadomość artystyczną Witkacego, podobnie jak obserwacje rzeczywistości artystycznej Rosji lat 1914- 1918. Na wiadomość o wybuchu wojny światowej powrócił do Europy i wstąpił do wojska carskiego.

Ekscentryczność jego malarstwa dla przeciętnego widza była niezrozumiała. Witkacy skupiał się na metafizycznej funkcji nowoczesnej sztuki. Kiedy miał poczucie, że sztuka przestała być siłą sprawczą rozwoju kulturalnego i duchowego społeczeństw, zwrócił się do sztuki użytkowej, zakładając „Firmę Portretową”. Część krytyków traktowała działalność „Firmy” jako rezygnację Witkacego z ambicji artystycznych. Zajmowanie się malarstwem portretowym uzasadniał względami materialnymi. Uważał, że – „(…) ponieważ moich kompozycji nikt nie ceni, nie potrzebuje i nie kupuje, a krytyka je przemilcza (…)” – będzie to sposób zarabiania na życie. Pomagał matce i utrzymywał dwa domy – w Zakopanem i Warszawie. Portretami płacił za wszelkiego rodzaju usługi. Odwdzięczał się przyjaciołom i znajomym.

Wiosnę i jesień spędzał w Warszawie, a zimę i lato w Zakopanem. Po przyjeździe zawiadamiał klientów o działalności „Firmy”. Nie pozwalał sobie przeszkadzać, kiedy był zajęty portretowaniem. Pił przy tym mocną herbatę.

Powieści i sztuki pisywał nocą, a prace filozoficzne w dzień. Pracował intensywnie, zwalniał w okresie niepalenia. Spał wtedy dużo i mniej pracował. Często wyjeżdżał do znajomych, zapraszany realizował zamówienia na portrety i wygłaszał odczyty filozoficzne.

Filozofię pojmował jako nową odmianę sztuki. Był samoukiem w tej dziedzinie i erudytą. Jego system filozoficzny jest całkowicie oryginalny a słownictwo hermetyczne. Prace filozoficzne Witkacego nie doczekały się za jego życie uznania i zrozumienia, pomimo że jego system estetyczny był jednym z najoryginalniejszych systemów filozoficznych w dwudziestoleciu międzywojennym.

Uznany za czołowego ekscentryka polskiej sztuki XX wieku doczekał się dzisiaj uznania dla swojej twórczości począwszy od dramatów, powieści, aż po malarstwo i jego teorie kultury. Ceni się jego portrety, podobnie jak fotografie- zbliżenia twarzy. W portretach pokazywał spotęgowaną osobowość portretowanego człowieka. Łączył ontologię z metafizyką i sztuką. W swoich utworach pisał o kryzysie kultury, o zbliżającej się katastrofie, jaką była druga wojna światowa.

Na wiadomość o wybuchu wojny zgłosił się do wojska, ale odesłano go do domu. Żona Jadwiga prosiła go, żeby wyjechał razem z nią z Warszawy. Witkacy odmówił. Wyjechał z Czesławą Oknińską, z którą łączył go związek miłosny. Nigdy nie zdecydował się na rozwód z żoną, która tolerowała jego zdrady, a nawet w sytuacji nieporozumień między kochankami godziła męża z kochanką.

Pociąg, którym wyruszono z dworca wileńskiego, był często ostrzeliwany przez samoloty niemieckie. Część drogi na wschód przeszli pieszo, co bardzo osłabiło siły fizyczne Witkacego. Z Brześcia wyruszyli w kierunku Kobrynia. Szli w kierunku Jezior – wsi położonej wśród lasów i bagien Polesia. Zatrzymali się w domu znajomego Witkacego jeszcze z czasów I wojny światowej. 18 września podjął decyzję o samobójstwie. Oknińska miała zażyć środki nasenne i przeciwbólowe, Witkacy podciął sobie żyły. Kobieta przeżyła, Witkacego nie udało się uratować. Pochowano go na wiejskim cmentarzu 19 września 1939 roku. Wybuch wojny oznaczał dla niego koniec świata, który znał i unicestwienie wszystkiego, co było dla niego ważne. Bogata kolekcja portretów Stanisława Ignacego Witkiewicza znajduje się w zbiorach Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. Jest tu również niewielki zbiór rysunków Witkacego wykonanych ołówkiem. Powstawały one w okresie eksperymentowania z narkotykami.

Jolanta Krause

www.gdynskiiks@pl

Treści dotyczące zdrowia z serwisu RadoscZycia24.pl mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem a jego lekarzem. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1. Wybierz interesujące Cię tematy:

2. Podaj swój e-mail:

Kontakt

Dyrektor Marketingu: Magdalena Krause-Kolasa
Dyrektor Wydawniczy: Magda Januszczyk-Łabacka
Dział Social Media & Redaktor: Marika Kołonowicz