naucz się pozytywnego myślenia dla zdrowia i szczęścia

Pozytywne myślenie: zdrowie i szczęście

Wykreślę z mego słownika takie słowa, jak „byłbym”, „miałbym”, „powinienem”, „musiałbym”, „zrobiłbym”. Wskazują one na to, że nie żyję teraźniejszością, lecz w świecie iluzji, nie widząc, co jest prawdziwe.

Pozytywne myślenie ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia nie tylko psychicznego, ale także fizycznego. Już w V wieku p.n.e. Hipokrates twierdził, że „nic nie pomaga nam bardziej niż nasza własna, naturalna moc uzdrowicielska”. Czy prawdą jest zatem powiedzenie, że „wiara czyni cuda”? Oczywiście!

Powinniśmy nauczyć się pozytywnego myślenia o sobie. Bez tych wszystkich wewnętrznych okrutnych i poniżających „wyzwisk”. To nasz wewnętrzny krytyk podpowiada nam same złe rzeczy. Nigdy w taki sposób nie odezwalibyśmy się do przyjaciela. Dlaczego tak źle traktujemy siebie?

Nie mamy wpływu na to, co nam się przydarzyło. Możemy zająć się odbudowywaniem swojej siły i poczucia wartości, uzdrawiając swoje słabe strony. Zacząć stosować techniki relaksacji, uprawiać jakiś wybrany sport, taniec, pomagać innym. Dając siebie, przestaniemy koncentrować się na niedoskonałościach ciała.

Wejrzyjmy w głąb siebie. Potraktujmy ciało, umysł i duszę, jako całość. Kiedy źle myślimy o zewnętrzu, cierpi nasze wnętrze. Nie serwujmy takich negatywnych emocji naszemu umysłowi.

Popatrzmy w lustro i zaakceptujmy nasze ciało. Pamiętajmy, że jest ono jedyne i wyjątkowe. Jest naszą ochroną od urodzenia. Zawsze mogło być gorzej – mogliśmy mieć defekty skóry, twarzy etc. Najistotniejszą i najważniejszą sprawą jest to, że żyjemy, że mamy nasze wnętrze. Uroda przemija – zmieniamy się – pozostaje tylko nasze wewnętrzne piękno i wielkie serce.

Przygotujmy listę rzeczy, które udało nam się osiągnąć w naszym życiu, z których jesteśmy zadowoleni. Lista ta będzie długa. Przypomnijmy sobie entuzjazm, który towarzyszył nam, kiedy osiągnęliśmy jakiś mały sukces i byliśmy szczęśliwi. W sercu przechowujmy te emocje. Wracajmy do nich jak najczęściej, poczujmy, że jesteśmy tak samo szczęśliwi tu i teraz. Postarajmy się wprowadzić w nasze życie regularne powracanie do pozytywnych przeżyć – każdego dnia, choćby po kilka minut. W ten sposób nauczymy się panować nad własnymi emocjami i własnym życiem.

Szanujmy wszystkie przeżycia, które spotkały nas w życiu. Potraktujmy je, jak wielki dar, który sprawił, iż powstało w nas uczucie jedności.

Do pozytywnego myślenia potrzebne nam są endorfiny – hormony szczęścia. Wytwarzają się podczas ćwiczeń. Zatem zamiast zażywać garść tabletek, wstań, otwórz okno i ćwicz, tańcz, spaceruj, maluj, wybierz się z przyjaciółką do kawiarni. To jest Twoja dawka szczęścia, którą sam możesz sobie zaaplikować.

Endorfiny, to nasze wewnętrzne „narkotyki” szczęścia, są zdolne poprawić nastrój, złagodzić ból, wzbudzać uczucie przyjemności lub euforii. To dzięki nim przełożono ulotne emocje na biologiczne i mierzalne zjawiska. Badania prowadzone w tym zakresie zaowocowały odkryciem innych substancji, działających w obrębie mózgu (neuroprzekaźniki), co miało przełomowe znaczenie w neurologii           i psychiatrii.

Kolejnym odkryciem XX wieku jest biofeedback

Świadoma kontrola nad falami generowanymi przez mózg, dzięki którym możemy wpływać na regulację czynności serca lub ciśnienia tętniczego. Samą siłą woli jesteśmy w stanie zmniejszyć ból głowy, obniżyć ciśnienie. Narodowa Fundacja Nefrologiczna (NKF, National Kidney Foundation) wymienia postawę pacjenta wśród znaczących czynników na przyjęcie lub odrzucenie przeszczepu narządowego. Natomiast według Narodowego Instytutu Zapalenia Stawów, Chorób Mięśniowo-Szkieletowych i Skórnych (NIAMS) pozytywne myślenie jest czymś najlepszym, co możemy zrobić dla siebie w ramach leczenia choroby zwyrodnieniowej stawów.

Co sekundę w naszym organizmie pojawia się 6 milionów nowych krwinek i 6 milionów starych obumiera. Organizm sam się odnawia. Czy to znaczy, że możemy młodość zachować dłużej? Owszem.                       Przy prawidłowym odżywianiu opóźniamy procesy starzenia się organizmu o 15-20 lat, przy prawidłowym oddychaniu o 30-40 lat.

A zatem proces starzenia się jest w naszej głowie?

W naszym nastawieniu? Dokładnie tak. Lenistwo i niedbałość w systematycznych ćwiczeniach fizycznych, złe odżywianie i oddychanie, brak pasji – to tylko niektóre elementy zapraszające nas do utraty młodości. Sami sterujemy tym procesem poprzez nasze nastawienie.

Myślmy pozytywnie. Nie poddawajmy się złym myślom. Musimy je wypierać pozytywnym nastawieniem i chęcią bycia aktywnym.

Starzenie się to zachwianie równowagi pomiędzy starymi i młodymi komórkami – starzeją się hormony oraz zaburzony zostaje kontakt między komórkami a hormonami. Mózg wpływa na komórkę przez pośrednika, jakim są hormony. Wykorzystując tylko 10% możliwości naszego mózgu, postarajmy się uaktywnić do pracy rezerwy hormonów.

Największym eliksirem młodości są nasze pozytywne myśli, uczucia i emocje. Najlepszym lekarstwem na choroby i starość jest miłość.

Kochając i akceptując siebie, doprowadzamy do korygowania własnych postaw. Lubiąc siebie, akceptujemy cały świat. To pozwoli na uzyskanie równowagi, a ta z kolei pomoże nam myśleć pozytywnie. Wszystko to ma wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie.

Katarzyna Dorosz

Treści dotyczące zdrowia z serwisu RadoscZycia24.pl mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem a jego lekarzem. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1. Wybierz interesujące Cię tematy:

2. Podaj swój e-mail:

Kontakt

Dyrektor Marketingu: Magdalena Krause-Kolasa
Dyrektor Wydawniczy: Magda Januszczyk-Łabacka
Dział Social Media & Redaktor: Marika Kołonowicz