leczniczy wpływ przyjaźni klucz do zdrowia i szczęścia

Leczniczy wpływ przyjaźni: klucz do zdrowia i szczęścia

Psycholog Robert Ornstein i lekarz David Sobel w swojej książce z 1989 roku, pt. „Zdrowe Przyjemności” (ang. „Healthy Pleasures”), przedstawili własną wersję zasady przyjemności:

„Krótko mówiąc, najzdrowsi są ci, którzy kochają to, co przyjemne, szukają tego, co przyjemne i tworzą to, co przyjemne”.

Mózg jest bogato wyposażony w substancje chemiczne zdolne do przekazywania sygnałów przyjemności z jednej komórki nerwowej do drugiej. Zdolność człowieka do odczuwania radości ewaluowała stopniowo, zwiększając szansę przetrwania, dzięki temu, że zdrowe zachowania – jedzenie, rozmnażanie się – były przyjemne.

Według Kennetha Pelletiera, profesora nadzwyczajnego medycyny klinicznej w Ośrodku Badawczym Profilaktyki Medycznej Stanforda, „zdrowie jest wewnętrzną własnością człowieka, która wywołuje określone zdrowe zachowania, sama jednak nie sprowadza się do tych praktyk”.

Nie wystarczy być bogatym, przestrzegać odpowiedniej diety i zażywać regularnie ruchu, by być zdrowym i szczęśliwym. Kluczowym czynnikiem, według Pelletiera, jest „wyjście poza kwestie czysto materialne oraz związane z konkurencją we wszystkich dziedzinach życia i odnalezienie jego głębszego sensu”.

Podstawą radości życia jest dawanie – troska o dobro innych.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat powstało bardzo wiele grup wzajemnej pomocy. Są to stowarzyszenia, którymi kierują sami członkowie. Udział w organizowanych przez nich spotkaniach zmniejsza poczucie izolacji społecznej. Wiele z takich grup broni praw swoich członków i walczy o zaspokojenie ich potrzeb.

Teresa Seeman, profesor nadzwyczajny gerontologii w Centrum Gerontologii Andrusa przy Uniwersytecie Południowej Kalifornii, zajmuje się badaniem więzi społecznej u osób w podeszłym wieku. W jednym z badań wzięło udział 2806 osób w wieku 65 lat wzwyż. Żadna z nich nie mieszkała w domu starców. Z każdą osobą przeprowadzono godzinny wywiad.

Seeman stwierdziła, że istotna jest możliwość rozmawiania z kimś o swoich problemach, a nie sam fakt posiadania żony czy męża (ten czynnik sam w sobie nie koreluje ze wsparciem). Okazało się, że dorosłe dzieci często zapewniają wsparcie instrumentalne, natomiast dostarczycielami wsparcia emocjonalnego są najczęściej przyjaciele i inni członkowie rodziny. Dowiedziono też, że wsparcie nie musi być adekwatne do rozległości kontaktów społecznych i geograficznej bliskości rodziny i przyjaciół, chociaż czynniki te wpływają na jego dostępność.

Najwyraźniej wsparcie to coś więcej niż fizyczna obecność.

Człowiek jest częścią całości, którą zwiemy wszechświatem, częścią ograniczoną w czasie i przestrzeni. Siebie, swych myśli i uczuć, doświadcza jako czegoś oddzielnego od reszty – to coś w rodzaju optycznej iluzji jego świadomości. Ta iluzja jest więzieniem, które ogranicza nas do osobistych pragnień i miłości dla jedynie kilku najbliższych nam ludzi. Naszym celem musi być uwolnienie się z tego więzienia poprzez poszerzenia kręgu współczucia, tak, by objął wszystkie żyjące istoty i całą naturę  –  Albert Einstein

Miłość i zażyłość leżą u samych podstaw tego, co decyduje o chorobie i zdrowiu, co przynosi smutek   i sprawia radość, co powoduje cierpienie i prowadzi do wyleczenia.

Dr Dean Ornish w swojej książce pt. „Miłość i przetrwanie” twierdzi, że wsparcie społeczne, związek, wspólnota mają ogromny wpływ na stan naszego zdrowia. Kiedy czujemy się kochani, otoczeni troską i serdecznością, możemy być znacznie szczęśliwsi i zdrowsi. Ryzyko zachorowania jest dużo mniejsze, a jeśli już tak się stanie, mamy dużą szansę na przeżycie.

Miłość i związki mają działanie ochronne. Wzmacniają naszą odporność na chorobę. Posługując się metaforą Pasteura, można powiedzieć, że samotność i izolacja wspomagają tworzenie żyznej ziemi, na której mogą rosnąć mikroby.

Doświadczenie wzajemnego powiązania wszelkich form życia jest częścią tradycji duchowych i odwiecznej mądrości w praktycznie wszystkich religiach i kulturach.

Miłości nie można wyrazić słowami. Jednakże można do niej dotrzeć w bardzo realny sposób i dlatego po omacku szukamy metody, która otworzy nam do niej drogę. W intymności chodzi nie tylko o miłość. Chodzi w niej również o spokój. Mówimy o spokoju wewnętrznym. Czym on jest? To poczucie całkowitej otwartości, w której nic innego nie musi się wy- darzyć, łącznie z leczeniem lub uzdrawianiem. Jest to całkowita gotowość do bycia w harmonii z takim stanem rzeczy, jaki jest w tej chwili.

Dla mnie jest to właśnie równoznaczne z miłością, intymnością, z najwyższą mądrością i odwagą.

Katarzyna Dorosz

Treści dotyczące zdrowia z serwisu RadoscZycia24.pl mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem a jego lekarzem. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

2 Responses

Skomentuj Wiktor Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1. Wybierz interesujące Cię tematy:

2. Podaj swój e-mail:

Kontakt

Dyrektor Marketingu: Magdalena Krause-Kolasa
Dyrektor Wydawniczy: Magda Januszczyk-Łabacka
Dział Social Media & Redaktor: Marika Kołonowicz